piątek, 19 kwietnia 2013

Kiedy Polska wejdzie do strefy Euro?

Jest to pytanie, które zadawane jest już od wielu lat, począwszy na stworzeniu strefy w ogóle. Gdy Unia rozpoczynała swoją przygodą ze wspólną walutą, z dumą zapowiadano, że my też pozbędziemy się złotówki zapewne równie szybko, co przyłączymy się do samej wspólnoty. Tymczasem, po ponad dziesięciu latach wciąż jest nam do tego daleko. Przeciętny zjadacz chleba może sobie w tym miejscu dosyć mocno zastanawiać się nad przyczynami tego zjawiska. Oczywistym jest, że za obietnicami polityków rzadko kiedy stoją realne korzyści i działania, ale czym jest to spowodowane w tym przypadku?

Bram do strefy w magiczny sposób strzeże pewnego rodzaju ubezpieczenie, które chroni obecnych członków strefy przed niechcianymi intruzami. To tak zwane kryteria konwergencji, które każdy kraj musi spełnić, jeśli chce dołączyć. A pamiętać należy, że Polska zobowiązała się do dołączenia, więc teoretycznie powinna w tym celu toczyć swoje finansowe boje. Do naszych obowiązków należy między innymi strzeżenie właściwego poziomu stóp procentowy, długu publicznego i deficytu budżetowego, a więc śrubowanie wskaźników z pogranicza księgowości i makroekonomii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz